Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Bardzo trudny i ciężki czas...

"Droga jest bardzo trudna. Tak, jak wspinaczka - wyczerpująca, pozbawiająca nas wszelkiej energii. Czasami traci się wiarę w jej sens, wiarę w to, że kiedyś osiągnie się szczyt.   Kamienie ranią stopy...."

Smutek, żal, rozpacz, łzy... diagnoza okazała się wyrokiem; kiedy człowiek dowiaduje się, że niestety sprawdziły się najgorsze przypuszczenia, to czuje się tak, jakby dowiedział się o nieuleczalnej chorobie nowotworowej...
Tak bardzo wierzyłam w to, że będzie wszystko dobrze; że się uda... była nadzieja, która teraz powoli gaśnie... Najgorsze jest to, że traci się sens życia, bo oto najważniejsze marzenie legło w gruzach... Na okrągło w mojej głowie kotłują się myśli.. Boje się przyszłości, tego czym jeszcze zaskoczy mnie życie, bo przecież " w  marzeniach miało być lepiej... ".
Niestety nie da się ciągle udawać, że wszystko jest ok, że nic się nie dzieje- nie da się ciągle robić "dobrej miny do złej gry"- nie da się wyłączyć myślenia i udawać, że nas nie …

Ból rozszarpujący serce...

Bardzo dawno mnie tutaj nie było, więc nie wiem od czego mam zacząć, a działo się w tym czasie dosyć wiele rzeczy.

Może zacznę od początku.

W czerwcu na samym jego początku miałam robione w szpitalu to badanie HSG, o którym już wcześniej wspominałam, jako że nic z niego nie wyszło, zostało mi zlecone inne badanie- histeroskopia, która miała pokazać w czym tkwi przyczyna tego, że kontrast się wylał; 30 czerwca byłam ponownie w szpitalu i podczas histeroskopii zostały mi usunięte polipy, których było od groma. Po tym zeskrobaniu pierwsza miesiączka, którą dostałam była raczej jak takie plamienia, gdyż kiedy porównuję ją z moimi dotychczasowymi miesiączkami to mogę powiedzieć, że teraz to ja mam plamienia, a nie jak przedtem skrzepy, strach przed wyjściem z domu podczas okresu, straszne bóle podbrzusza itd. Od maja zażywam bromergon, który bardzo fajnie pozwala mi się pozbyć znp, co też było dla mnie udręką... W szpitalu kiedy wychodziłam do domu powiedziano mi, że przyczyna została usunię…